Wyprawa Camperowa w niskim sezonie – listopadowe Alpy z Camp-PRO & MafejCampers

Dlaczego listopad to idealny czas na wyprawy camperowe w Alpy?

Listopad to niski sezon, a to oznacza jedno:
✔ niższe ceny wynajmu kampera,
✔ mniejsze tłumy,
✔ tańsze kempingi,
✔ więcej luzu na stokach,
✔ swoboda planowania wyprawy.

Dla ekip takich jak nasza to idealny moment, żeby złapać trochę zimy przed sezonem i przeżyć alpejską przygodę bez presji.

Czwartek – start wieczorem i nocleg w Mszanie (Śląsk)

Po pracy ruszyliśmy na południe. Cel był prosty: wyjechać z Polski jeszcze tego samego dnia i rano być już blisko Austrii.
Pierwszy nocleg zaliczyliśmy na świetnie przygotowanym Camper Parku w Mszanie na Śląsku.

🔗 Link do miejsca:
https://maps.app.goo.gl/9hu6574PBWZGsh7Q6

Na miejscu pełna infrastruktura:

  • prąd,
  • woda,
  • szarówka,
  • serwis toalet (EURODROP),

Spokojna okolica, idealny, wygodny start wyprawy.

Piątek – spacer po Salzburgu i wieczorny dojazd do Mayrhofen

W piątek po południu dotarliśmy do Salzburga.
Miasto nocą wygląda fenomenalnie: odbicia świateł w rzece, mgła nad twierdzą, wąskie uliczki i klimat idealny na krótki przystanek w drodze.

Po spacerze ruszyliśmy dalej, docierając wieczorem do Mayrhofen, gdzie rozbiliśmy mini-bazę przed pierwszym dniem jazdy.

Sobota – pierwszy dzień na Hintertux + dołączenie dwóch kolejnych kamperów

Od rana pełna mobilizacja.
Sprzęt rozłożony, narty przygotowane, dzieci gotowe — klasyczny obrazek wyprawy camperowej z MafejCampers.

Na lodowcu Hintertux trafiliśmy na bardzo dobre warunki: słońce, dobra widoczność i jak na listopad świetny śnieg.

Do naszej ekipy dołączyły kolejne dwa kampery — razem tworzyliśmy już trzycamperowy konwój, 11 osób i ogrom pozytywnej energii.

Wieczorem obowiązkowo après-ski w Kleine Tenne w Tux-Lanersbach — muzyka, tłumy narciarzy, światła, atmosfera zimy.

Niedziela – Hintertux w chmurach i przejazd pod Stubai

Niedzielna pogoda mocno się zmieniła.
Dużo chmur, słaba widoczność, mleko na stokach — dało się jeździć, ale trzeba było zwolnić i mocniej kontrolować trasę.
To był zdecydowanie najtrudniejszy dzień pod względem warunków.

Po południu spakowaliśmy campery i ruszyliśmy w stronę lodowca Stubai, aby kolejnego dnia ruszyć na świeżo.

Poniedziałek – najlepszy dzień jazdy: Stubai w idealnych warunkach

To był złoty strzał całej wyprawy.
Stubai przywitał nas super pogodą:

  • świetna widoczność,
  • stabilna temperatura,
  • perfekcyjnie przygotowane trasy,
  • zero wiatru.

Dzieciaki szalały, dorośli robili swoje. Gdyby każda jazda listopadowa wyglądała tak jak ten dzień — byłby to ideał.

Po nartach ruszyliśmy w kierunku Linz i znaleźliśmy klimatyczny nocleg w lesie, obok wodospadów.
Jesienne liście, totalna cisza i trzy campery między drzewami — widok jak z filmu.

Wtorek – Aqua Park Moravia i powrót do domu

Zanim wróciliśmy do Polski, zrobiliśmy jeszcze przystanek regeneracyjny w Aqua Park Moravia. Nie ma tu widoku na alpejskie szczyty — raczej na wzgórza w okolicach Mikulova — ale klimat i ciepłe baseny po trzech dniach jazdy pasowały idealnie.

Dzieciaki szalały na zjeżdżalniach, a dorośli ładowali baterie na ostatnie kilometry drogi.

Wieczorem wróciliśmy do domu, pełni wrażeń z całej wyprawy.

A jeszcze o jedzeniu…

Gęsinę jedliśmy podczas powrotu, w świetnej lokalnej knajpie w okolicach Ołomuńca — idealny, jesienny posiłek po długiej trasie.

Podsumowanie wyprawy – dlaczego camper w listopadzie to świetny wybór?

Ta wyprawa camperowa pokazała wszystko, co najlepsze:

  • dwa lodowce (Hintertux + Stubai),
  • trzy kampery i 11 osób,
  • noclegi w naturze i na camper parkach,
  • Salzburg po drodze,
  • après-ski, dzieci na stoku,
  • regeneracja w Czechach,
  • pełna swoboda podróżowania.

I co najważniejsze — niski sezon =
✔ niższe ceny wynajmu kampera,
✔ mniej ludzi,
✔ tańsze knajpy i kempingi,
✔ elastyczna organizacja i spontaniczne decyzje.

Chcesz przeżyć podobną wyprawę?

MafejCampers / Camp-PRO oferuje:
🚐 wynajem kamperów na zimę i lato,
❄ wyposażenie zimowe i ogrzewanie postojowe,
🌄 pomoc w planowaniu trasy,
⛷ sprawdzone miejscówki pod Alpy.

👉 Listopad naprawdę się opłaca.
Złap camper, zbierz ekipę i ruszaj — reszta przygody zrobi się sama.